Jak czytanie wpływa na inteligencję dziecka

       „Jeśli chcesz mieć inteligentne dzieci, czytaj im bajki. Jeśli chcesz, aby były jeszcze bardziej inteligentne, czytaj im jeszcze więcej bajek.”  -Albert EinsteinŹródło: MALULO

     Na fanpage’u Malulo i Miminko ogłosiliśmy konkurs, który jeszcze chwilę potrwa…  Do wygrania SUKIENKA!

      Z wielu korzyści płynących z czytania dzieciom wybrałam te, które mają wiele wspólnego z rozwojem ich inteligencji. Oto najważniejsze z ich:

własny zasób słów

     W książkach mamy do czynienia ze słowami, których nie używamy na co dzień, zwłaszcza w mowie potocznej. Poznawanie nowych rzadkich wyrazów, rozumienie ich znaczeń, zgłębianie metafor, konotacji treści i ogrom synonimów daje możliwość budowania u dziecka jego niepowtarzalnego pięknego zasobu słownictwa. 

spełnianie pragnień 

     Fabuła książek pełna jest miejsc i wymiarów, do których każdy może dotrzeć dzięki fantazjowaniu. To najprzyjemniejszy sposób na rozwijanie wyobraźni! Mózg nie do końca odróżnia fantazji od rzeczywistości. Zatem jeśli dziecko doznaje czegoś, co jest wytworem jego imaginowania, pozostają w nim takie doznania, jakby doświadczył tego naprawdę. To przeżywanie ekscytacji i szczęścia. 

zdolności matematyczne 

    Czytanie to nabywanie umiejętności krytycznego myślenia, łączenia faktów, logiki. Fabuła to kanwa dla budowania alternatywnych wydarzeń i zakończenia historii, to rozpoznawanie przyczyny i skutku. Dostrzeganie metaforycznych znaczeń, czytanie między wierszami i poznawanie pojęć abstrakcyjnych.

inteligencja emocjonalna 

     Wrażliwość dziecka skupiona na historii postaci i interakcji między nimi, ich mentalności i emocjach – pozwala zgłębiać i wyrażać siebie, buduje dziecięcy świat umiejętności komunikacyjnych i odnoszenia się do innych w zdrowy sposób. Poznawanie uczuć z perspektywy fikcyjnych bohaterów książki pozwala dziecku z boku, zatem mniej emocjonalnie, ocenić daną sytuację i odnieść się do niej, przenosząc / porównując ją z sytuacjami własnej rzeczywistości. 

samoregulacja 

     Ciekawość, fascynacja fabułą to słuchanie ze zrozumieniem. Jest to doskonałe ćwiczenie do nauki samodyscypliny, koncentracji uwagi, trenowania pamięci. Jest to też okazja do krystalizowania się własnego sposobu myślenia, postrzegania otaczającego świata.

pasja 

      Badania dowodzą, że im więcej książek w miejscu, gdzie dorasta dziecko, tym bardziej będzie ono głodne wiedzy w całym swoim życiu. Pasja do wiedzy, którą możemy mu zaszczepić. Czysta miłość do literatury! 

     Na zdjęciach sukienka „TEXT PEEKABOO” marki Koolabah od MALULO, pokryta w całości cytatem Einsteina!

Ilustracje

           Dizajnerskie, lapidarne, neonowe, o wyblakłych, odbarwionych kolorach. Stanowiące sztukę optyczną i picture book, opowiadające obrazem, metaforą, rebusem. Pulsujące, działające formami i odpowiednim celowo zestawionym połączeniem barw. Wybrałam te najbardziej elektryzujące, nie rozróżniając ich zbytnio na twórczość dla dzieci i dla dorosłych. 

Coco Escribano

The Printed Peanut

The Printed Peanut

Barbara Dziadosz

Olimpia Zagnoli

The Printed Peanut

Paweł Mildner

Olimpia Zagnoli

Emily Isabella

Paweł Mildner

Olimpia Zagnoli

Barbara Dziadosz

Sonia Pulido Illustration

Olimpia Zagnoli

Coco Escribano

Nathalie Lete

Monika Forsberg

Naomi Vona Art

Coco Escribano

Coco Escribano

Barbara Dziadosz

Sonia Pulido Illustration

Ruby Taylor

Monika Hanulak

Barbara Dziadosz

The Printed Peanut

Nabokov, surrealizm i motyle

 

         Zdaje się, że jego życie było jednym wielkim dziełem estetycznym, bo czy nie jest pięknym to, że oprócz czarowania literacką sztuką, posiadał pasję – motyle? Vladimir Nabokov nie tylko był kuratorem ekspozycji w Muzeum Zoologii Na Uniwersytecie Harvarda, ale i zapamiętale kolekcjonował owady. Szczegółowo opisał kilkaset gatunków motyli w swoich pracach naukowych, które na zawsze zmieniły taksonomię tych bajkowych istot. 

Carl Mydans—Time & Life Pictures

Ilustracje przedstawiajace szkice motyli Vladimira Nabokova pochodzą z książki „Nabokov’s Butterflies.” Pomysły na surrealizm i fotografie: Tosca Joséphine Weinfeld. Motylowy design i koszula od Samodobro

Jak lubię wspierać myślenie animistyczne dziecka

 

      O myśleniu animistycznym dowiedziałam się z książek Bruna Bettelheima, amerykańskiego psychoanalityka i pedagoga. Wspominałam ten termin przy pisaniu o baśniach i ich potrzebie w życiu emocjonalnym dziecka (Bruno Bettelheim o baśniach).

Myślenie animistyczne to aspekt percepcji dziecka, występujący do około szóstego roku życia. Animizm zakłada wiarę w to, iż przedmioty nieożywione posiadają świadomość, mogą mówić, poruszać się i w mniemaniu dziecka robić wszystko to, co ono. Jest to moment niezwykle ważny w życiu dziecka, ponieważ przekonanie o magicznych właściwościach rzeczy zaspokaja dziecięcą potrzebę fantazjowania i cudowności, karmiąc jego emocjonalny świat i budując jedyną niepowtarzalną osobowość, która najbardzej tworzy się właśnie wtedy.

To ważne, by nie zakłócać tego zjawiska, a idealnie będzie, jeśli będziemy świadomie to wspierać. Wyobraźnia dziecka właśnie wtedy jest najbardziej wybujała, bo pomocna w tym całym biegu. Nie wmawiajmy więc dziecku, że to nieprawda, tylko wierzmy w to razem z nim, próbujmy rozumieć i postrzegać rzeczywistość percepcją przypisaną do jego wieku.

Wspierać myślenie animistyczne możemy za pomocą książek przepełnionych surrealizmem i magią. Są to przede wszystkim baśnie i oczywiście moje ukochane „Alicja w Krainie Czarów” i „Alicja po drugiej stronie lustra.” Mnóstwo czarujących, nieoczywistych zdarzeń, pomieszanie jawy ze snem i jawy z fantazją.

      Kocham bawić się z dziećmi w magię i cuda. Właśnie podczas takich zabaw wydają się być najszczęśliwsze, bo mogą fantazjować bez granic i naprawdę wierzyć w to, o czym marzą. Dzięki wyobraźni doświadczają tego naprawdę. Bawimy się więc, wierząc w krasnoludki, wróżki, elfy, koniki morskie mówiące ludzkim głosem. Prowadzimy lekcje o syrenach, latającym dywanie, lewitowaniu, skarbie ukrytym na końcu tęczy. Włączamy dźwięki ptaków i bawimy się w las. Robimy czarodziejskie różdżki, które posiadają moc. Robimy kolaże z antropomorficznymi postaciami. Używamy brokatu jako gwiezdnego pyłu i confetti jako magicznego deszczu. Wierzymy w małe przejścia, drzwiczki, tajemne korytarze, za którymi znajduje się coś cudownego. Naklejamy brokatowe piegi na twarz, udając, że są magiczne. Bawimy się, że wchodzimy do lustra, za którym jest drugi świat, którego pragniemy. Wierzymy w świat robaków, mających swoje królestwo w głębi ziemi (Inne kosmosy) Rozmawiamy też o tym, jak może pachnieć każdy kolor tęczy i marzymy, by lewitować w bańkach mydlanych.

      O wyjaśnieniu zjawiska myślenia animistycznego znajdziecie wiele szczegółowych informacji w książce „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni.”
Autorem jest Bruno Bettelheim.

Alicja w Krainie Czarów, 1933

Dzieci kochają surrealizm

       Bardzo podoba mi się pomysł pokazywania dzieciom surrealistycznej twórczości. Surrealizm i dadaizm jest odbiciem ze świata emocji, marzeń, snów i odbiega dowolnie od rzeczywistości. Dzieci – naznaczone przez pierwsze lata życia myśleniem animistycznym (pisałam o tym tutaj) – lgną do abstrakcyjnych, odrealnionych wizji i zdaje się to być zjawiskiem bardzo naturalnym. Nie dziwią się czemuś, co dla nas dorosłych jest skrzywioną rzeczywistością. Percepcja dziecka, zakładająca wszystko, w zderzeniu z surrealistycznymi wizjami, jest bardziej elastyczna i nacechowana fascynacją. 

      Wpatrywanie się w tego typu obrazy otwiera podświadomość, daje dostęp do marzeń, fantazjowania, pobudza myślenie abstrakcyjne, pokazuje alternatywę, daje uniesienia i endorfiny, zaspokaja dziecięcą potrzebę magii i cudowności. 

 Kolaż: Zuzu Snyder –www.zuzusnyder.com